
Jeżeli chcemy mieć ogród pełen życia, ale także, aby nasze borówki, jabłonie i inne drzewa i krzewy owocowe dawały nam obfite plony, musimy zadbać o owady zapylające.
Zaproszenie
Zapraszanie pożytecznych owadów to dbanie, aby przez cały sezon od wiosny, przez lato i jesień miały u nas stołówkę.
Pamiętać przy tym musimy, że pszczoły w poszukiwaniu nektaru mogą przemierzyć nawet kilka kilometrów, ale już zasięg pękatego trzmiela to tylko 100-200m.
Opryskom mówimy stanowcze NIE!
Pierwsza i podstawową sprawą jest unikanie oprysków chemicznych. Zamiast nich używajmy wywarów z pokrzywy, mniszka lekarskiego, żywokostu, a nawet cebuli i czosnku. Stosujmy odpowiednio stężony ocet.

Wiosenne zaproszenie
Wiosną będą to wrzośce, krokusy, sasanki, ale także lipa i wierzba (przycinam ją na wiosnę dopiero , kiedy przestanie w niej huczeć- owady „wybiorą” cały dostępny nekta). Wcześnie kwitnie też kocimiętka, a później to już peonie (odmiany pojedyncze, pełne podobnie jak róże są praktycznie niedostępne dla pszczół i trzmieli), jeżówki, werbeny, lawendy, czy budleje. Jesienią nie zapominajmy o astrach, rozchodnikach i dzielżalnach .

Sterylnie czy nie?
Owady będą się u nas czuły dobrze, jeżeli nie będziemy mieć nadmiernie sterylnego i odchwaszczonego ogrodu. Zostawmy chociaż mały fragment z wysianym koprem, który jest niezbędny, żeby przepoczwarzały się motyle. Pszczoły samotnice, a także trzmiele potrafią zagnieździć się w otworach w ziemi, w pustych, martwych łodygach, a także zmurszałym drewnie.
Pamiętajmy też o małych poidełkach, może to być nawet kamień z wgłębieniem.
Owady to podstawa równowagi ekologicznej. Obecność pożytecznych owadów w ogrodzie pomaga w uprawach, zapewnia jego zdrowotność . Dbajmy o ich kondycję, a odwdzięczą się nam po wielokroć. To nasza mała cegiełka w walce o naturę.




